Behawiorysta czy zoopsycholog – kogo wybrać?

4.95/5 (66)

Behawiorysta czy zoopsycholog – kto nam pomoże?

behawiorysta czy zoopsychologBehawiorysta czy zoopsycholog? Często zadajemy sobie to pytanie. Pozwolę sobie pomóc Wam w dokonaniu właściwego wyboru.

Zdarza się tak czasami, że nasi bracia mniejsi, z którymi dzielimy nasze domy, zaczynają się zachowywać w sposób dla nas niezrozumiały i uciążliwy. Niepokoi nas to, czujemy się bezradni, sfrustrowani i czasem mamy dosyć.

Chociaż nadal kochamy naszego czworonożnego przyjaciela czujemy, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Bywa, że przychodzi nam na myśl karanie zwierząt. Jak to nie zdaje egzaminu, a zazwyczaj tak bywa, to zaczynamy rozglądać się za jakąś pomocą.

Którego specjalistę wybrać?

Niektórzy próbują stosować na własną rękę  rady zasłyszane od znajomych czy wyczytane na forach internetowych, inni szukają rady u lekarza weterynarii.  Wielu opiekunów psów i kotów słyszało też, że i w Polsce od pewnego czasu można szukać pomocy specjalisty od psich i kocich zachowań. Coraz częściej, na szczęście, zdarza się, że właściciel dostaje kontakt do takiego specjalisty od lekarza weterynarii. Dzieje się to (po zbadaniu zwierzaka) kiedy stwierdza on, że powstały problem nie ma natury zdrowotnej. Nie zawsze tak jest, więc w sytuacji kryzysowej właściciel szuka takiego specjalisty sam, najczęściej w Internecie. Ale jak znaleźć takiego specjalistę, który pomoże mnie i mojemu psu lub kotu uporać się z problemem? Jak znaleźć dobrego fachowca, który odpowie mi na pytanie jak wychować psa/kota?

Psycholog, zoopsycholog, a może psycholog zwierzęcy?

Czy ten właściwy to behawiorysta, psi/koci psycholog, zoopsycholog, a może psycholog zwierzęcy. Jak się w tym wszystkim połapać?
Spróbuję trochę pomóc zagubionemu opiekunowi niesfornego czworonoga. Właścicielowi, który bez względu na nazwę specjalisty chce przede wszystkim mieć pewność, że otrzyma właściwą pomoc.

„Specjaliści od zachowań zwierząt towarzyszących”

Obecnie działający w Polsce specjaliści od zachowań zwierząt towarzyszących są, w sposób praktyczny, przygotowani do udzielenia pomocy w przypadku kłopotu z zachowaniem zwierzaka. To zoopsychologowie albo behawioryści. Z punktu widzenia opiekuna problemowego zwierzaka różnica w nazwie nie ma dużego znaczenia. Od wezwanego specjalisty oczekuje pomocy w  rozwiązaniu swojego problemu. Choć nazwa nie jest tu może najważniejsza są jednak pewne różnice w metodach pracy i podejściu do zastanego problemu w przypadku zoopsychologa i behawiorysty. Przejdźmy więc do sedna… behawiorysta czy zoopsycholog?

Zoopsycholog

Zoopsycholog to oficjalna nazwa zawodu wpisanego do rejestru zawodów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w dniu 1 lipca 2007. Zoopsycholog to, zgodnie z definicją specjalista w zakresie relacji człowiek-zwierzę towarzyszące. Pełni więc funkcję doradcy. Pomaga właścicielowi zwierzęcia w zrozumieniu właściwych dla danego gatunku zachowań i tworzeniu satysfakcjonujących dla obu stron relacji. Po zapoznaniu się szczegółowo z sytuacją panującą w środowisku, traktując wszystkich domowników zarówno ludzkich jaki i zwierzęcych jako jeden system, w którym zwierzę żyje potrafi zredukować lub wyeliminować niepożądanie zachowania psa czy kota.

Obserwacja zwierzęcych zachowań…

Nie oddziałuje bezpośrednio na samo zwierzę, nie stosuje szkolenia. Pracuje przede wszystkim z właścicielem, któremu zadaje szczegółowe pytania dotyczące przeszłych i obecnych zachowań kota lub psa. Na tej podstawie próbuje wniknąć w istotę problemu szukając jego przyczyn i daje wskazówki co do dalszego postępowania. Obserwuje zachowanie zwierzaka w codziennym otoczeniu, w reakcjach i stosunkach z domownikami, zarówno ludzkimi jak i zwierzęcymi. Diagnozuje problem i zaleca odpowiednią terapię. Czasem pełni rolę detektywa i „adwokata” zwierzaka tłumacząc opiekunowi co może mieć wpływ na zachowanie zwierzęcia.

Dobry zoopsycholog…

Dobry zoopsycholog to człowiek o wiedzy z zakresu zarówno psychologii jak i zoologii a zwłaszcza etologii (dziedzina zajmująca się badaniami zachowań zwierząt). To również dobry obserwator potrafiący z wyczuciem i zrozumieniem rozmawiać z właścicielem zwierzaka. Dobrze, kiedy posiada podstawowe umiejętności szkolenia zwierząt, zna metody behawioralne. Powinien wstępnie ocenić czy w danym przypadku poza poradą której sam udziela właścicielowi potrzebna jest współpraca ze szkoleniowcem (w przypadku psa) lub wizyta u lekarza weterynarii.

Uprawnienia do uprawiania tego zawodu uzyskuje się po odbyciu około 2-letniego kursu. Kurs kończy się uzyskaniem certyfikatu zgodnego z wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej w Europejskim Studium Psychologii Zwierząt.

Behawiorysta

Natomiast behawiorysta to specjalista w zakresie zachowania zwierząt, opierający swoje działania na kierunku psychologicznym – behawioryzmie (ang. behavior –zachowanie). Ten kierunek psychologiczny przyjmuje  założenie, że zwierzęta działają wg stosunkowo prostych zasad opierających się na stałych, odruchowych lub wyuczonych reakcjach na bodźce tzn. kot lub pies będzie w tych samych warunkach reagować podobnie na podobne zestawy bodźców. W ramach behawioryzmu rozwinęły się dwa podstawowe paradygmaty wykorzystywane w pracy ze zwierzętami. Należą do nich: warunkowanie klasyczne (pawłowowskie) i warunkowanie instrumentalne  wykorzystywane przy pracy ze zwierzakiem.

Terapia behawioralna…

Behawiorysta zajmuje się więc terapią behawioralną psów i kotów. Często pracuje bezpośrednio ze zwierzęciem i na jego reakcjach się skupi. Pomaga właścicielowi zmienić zwyczaje i postępowanie pupila. Potrafi skorygować uciążliwe nawyki dając wskazówki do wykorzystania także przez opiekuna w postępowaniu ze zwierzakiem. Teoria behawioryzmu przydatna jest także w szkoleniach zwierząt, wprowadzaniu nowych metod tresury (np. przy użyciu klikera) i umiejętnym wykorzystaniu tych już sprawdzonych. Dla behawiorysty niezbędna jest także duża ilość praktyki, czyli kontakt ze zwierzętami i ich obserwacja.

Dobry behawiorysta…

Dobry behawiorysta to człowiek obdarzony talentem dydaktycznym, cierpliwością i konsekwencją. To także sprawny obserwator i znawca  zachowań zwierząt, (także ich mowy ciała) z którymi przychodzi mu pracować. Te cechy pomagają mu osiągnąć szybkie postępy w zmianie zachowania zwierzęcia za pomocą prostych metod. Wykorzystuje on wiedzę o tym, w jaki sposób zwierzę się uczy bez konieczności wnikania w istotę przyczyn wywołujących problem.
To tyle rozważań natury ogólnej. Ale jak to wygląda w naszej polskiej praktyce? Bez względu na to czy w twoim domu pojawi się behawiorysta czy zoopsycholog, jeżeli to będzie specjalista z prawdziwego zdarzenia,  na pewno otrzymacie pomoc.

Ja jestem zoopsychologiem, który w swojej praktyce stosuje oczywiście także metody behawioralne.

Najważniejsze dla mnie jest jednak, aby próbować dociec istoty problemu. Nie wierzę w terapię tylko objawową. Prędzej czy później problem wróci jeżeli leczymy tylko skutki. Dotyczy to także leczenia farmakologicznego jeżeli jest stosowane jako jedyne i  nie jest wsparte terapią prowadzącą do usunięcia przyczyn zachowania.  Chciałabym wiedzieć dlaczego zwierzę zachowuje się tak, a nie inaczej. W związku z tym prowadzę bardzo szczegółowy wywiad z wszystkimi domownikami. Obserwuje zwierzę, staram się ocenić jego temperament  i wnikliwie oglądam otoczenie, w którym żyje. Z tych kawałków staram się złożyć całość, która pomoże mi postawić diagnozę i dać odpowiednie zalecenia. Także takie, w których wykorzystam swoja wiedzę o zachowaniach zwierząt i sposobach w jakie się uczą. W stopniu w jakim jest to dostępne dla  człowieka, dążę do tego by zrozumieć zwierzę, jego motywy postępowania. Staram się spojrzeć na świat z psiej czy kociej perspektywy i takim spojrzeniem zainteresować właściciela czworonoga.

„Porozumienie międzygatunkowe”

Wierzę, że nauczenie właściciela spojrzenia na sytuację ze zwierzęcego punktu widzenia bardzo pomaga we wzajemnym „porozumieniu międzygatunkowym”. Pozwala ono uczyć właściciela jak unikać uczłowieczania zwierzęcia, przypisywania mu ludzkich motywacji (np. złośliwości czy chęci odwetu) i a nawet czasem  łagodzi lub redukuje problem, z którym właściciel się zgłosił. Myślę, że taka metoda sprawdzi się lepiej niż podanie tylko kilku suchych wskazówek. Zawsze chcę, żeby osoba z którą rozmawiam o zachowaniu jej zwierzaka, wiedziała dlaczego ma właśnie tak postępować, a czego  powinna unikać. Pozwala  właścicielowi na rozwijanie własnej intuicji. Ja jestem po to, aby dać  wskazówki, narzędzia, powiedzieć jak powinno być, żeby było dobrze. Jednak to właściciel najlepiej zna swoje zwierzę i często zainspirowany przeze mnie sam wymyśla swoje autorskie rozwiązanie, które zadziała najlepiej w przypadku jego czworonożnego przyjaciela.

Mam nadzieję, że pytanie typu „behawiorysta czy zoopsycholog” nie będzie Wam już spędzało snu z powiek.

 

„Behawiorysta czy zoopsycholog – kogo wybrać”

Antonina Kondrasiuk
zoopsycholog, behawiorysta koci
www.zoopsycholog.com

Moje 4 łapy – blog o zwierzętach

Prosimy o ocenę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

5 + = 15

Tagi: